Ten dzień był MASAKRYCZNIE-ZABAWNY. Wstaję i jem. Dzień mija grając w telefonie i komputerze. O 16:30 wyszłam z mamą do fryzjera ♥. Obcięłam sobie końcówki ( Ale Pani fryzjer obcięła mnie na krótko -.- ). I je wyprostowałam O.o. Z natury mam BARDZO, BARDZO kręcone włosy! Są długie i ciemno brązowe. Szczerze mówiąc w wyprostowanych śmieszniej wyglądam.
Potem poszłam do Biedronki xD ( .. ). Gdy już byłam koło domu mama dała mi klucze abym zaniosła zakupy, a ona poszła do taty który czekał na nią koło Lewiatana. Weszłam na górę, otworzyłam pierwszy zamek, drugi ! NIE MOGĘ OTWORZYĆ DRUGIEGO ZAMKA ! -.- Kręcę i kręcę. Nic. Siedziałam jak żul na schodach, i zajadałam się lodami które się rozpuściły. Godzina później. Idzie babcia otworzyła drzwi ;-; Okazało się że wkładałam zły klucz, który też pasował do tego zamka. O Boże ! XD. Dzień wrażeń. xD
To tyle :D
Pozdrawiam, Ilona.